Dzisiaj w szkole, konkretnie na WOSie, jeden kumpel zaczął dialog z nauczycielem (rekonstrukcja niedokładna):
- A słyszał pan, że ostatnio jakiś poseł zgwałcił prostytutkę? Jak w ogóle można zgwałcić prostytutkę?
- A widziałeś ostatnio na okładce Faktu, że to nie był gwałt tylko to była Samoobrona?
Dawno takiego ubawu nie miałem :D.