Dzisiaj oglądając Fakty w TVN usłyszałem o śmierci chłopca, który był biorcą w pierwszym polskim rodzinnym przeszczepie wątroby. Chłopak zmarł chyba po 6 latach od przeszczepu. Najpierw myślałem, że to kolejna taka historia jakich słyszy się wiele, ale kiedy pokazano nowsze zdjęcia chłopaka – poznałem go. Pod koniec czerwca leżałem z nim na jednym oddziale. Przez różnicę wieku nie poznałem go zbyt dobrze; szczerze mówiąc nie pamiętam nawet jak się nazywał. Zamieniliśmy jednak kilka słów, graliśmy razem na świetlicowym komputerze, kiedy ja rozmawiałem z rówieśnikami on bawił sie ze swoimi – tyle, ale jednak trochę go znałem. Wtedy nie wiedziałem na co jest chory i że jest tym “pierwszym”. Dzisiaj jak o tym usłyszałem, zrobiło mi sie żal.
Thursday 15.12.2005 at 20:pm
Ja też to oglądądałem. Również było żal. Żal chłopca jak i jego ojca. Mówili, że cały czas był z nim w szpitalu. Widać było, że ojciec go bardzo kochał. Żal…
Thursday 15.12.2005 at 20:pm
Na żywo też było widać…